"Na warunkach ukraińskich". Polityk PO o umowie z Kijowem
Portal Europejska Prawda twierdzi, że dysponuje "ostateczną wersją” dokumentu, w którym wspomniano o jego powiązaniu z gwarancjami bezpieczeństwa ze strony USA.
Co znajdzie się w umowie USA i Ukrainy?
"W ostatnich dniach ukraińskiemu zespołowi negocjacyjnemu udało się całkowicie zmienić ton dokumentu w porównaniu z wieloma poprzednimi propozycjami USA. Umowa w obecnej wersji nie tylko da Trumpowi okazję do mówienia o jego zdolności do szybkiego osiągania porozumień, ale także naprawdę pomoże w międzynarodowej stabilności. A co najważniejsze, jest również korzystny dla Ukrainy” – czytamy w materiale.
W dokumencie stwierdzono, że Stany Zjednoczone i Kijów "uznają wkład, jaki Ukraina wniosła”, rezygnując z trzeciego co do wielkości arsenału nuklearnego na świecie, na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa międzynarodowego.
Ponadto obie strony zawierają umowę w sprawie Funduszu Odbudowy "w celu pogłębienia partnerstwa”.
Enigmatyczne słowa Schetyny: Tu jeszcze dużo się zdarzy
Do sprawy odniósł się na antenie Radia Zet senator Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.
– To jest nowa i ciekawa sytuacja i tu się jeszcze dużo zdarzy. Jeśli umowa będzie podpisana, to paradoksalnie na warunkach ukraińskich – stwierdził były minister spraw zagranicznych.
Polityk stwierdził, że "Amerykanom zależy na tym, by dziś postawić pieczątkę na tej umowie". – To nie będzie łatwe. Dlatego Ukraińcy będą mogli sporo do niej wprowadzić – zastrzegł.
Zdaniem Schetyny, warunki umowy będą jeszcze ulegały zmianom. – Moim zdaniem bardzo intensywnie będzie modyfikowana, przepracowywana i inna, niż projekt, który leży na stole – powiedział były szef MSZ.
Parlamentarzysta uważa, że "polityka amerykańska będzie korygowana z tygodnia na tydzień i będzie szukała nowych relacji z Europą". Na pytanie, czy Donald Trump spuści z tonu, Schetyna odpowiedział: "Myślę, że tak. Zobaczy, że Europa jest niezbędna w jego globalnej polityce".